Monika Malinowska
Włochy nigdy nie były dla mnie jedynie kierunkiem podróży, miejscem jednym z wielu na spędzenie wakacji, chwilową fascynacją. Włochy skradły moją duszę. Na co dzień mieszkam w swoim rodzinnym mieście, pięknym Szczecinie. Jednak kiedy tylko mogę wracam na południe. Moje życie i moją pracę dzielę pomiędzy Polskę i Włochy już od kilkunastu lat.
Dlaczego Italia?
• Pyszna kuchnia! I tu właściwie można by postawić kropkę. To dania proste, przygotowywane z miłością i szacunkiem, z dbałością o produkt. Wspólnie posiłki, rozmowy im towarzyszące. Do dziś (mimo upływu czasu) zamykając oczy pamiętam smak wielu potraw, ludzi i okoliczności w jakich je spożywałam.
• Język włoski Najbardziej melodyjny i romantyczny język świata. Jego nauka była i w dalszym ciągu jest ogromną przyjemnością. Ciekawi mnie każde nowo usłyszane słowo. Od razu muszę sprawdzić znaczenie. Moje pierwsze włoskie słówko: nocciola (smak lodów), moje ulubione bollicine (bąbelki). Włosi mówią Chi parla due lingue, vive due vite – Kto mówi w dwóch językach żyje dwa życia. Nie mogę się nie zgodzić
• Kultura i sztuka, moda i design Włochy to wrażliwość na piękno i obcowanie z nim na każdym kroku. To dbałość o szczegóły. Tutaj nawet wystawy sklepowe to małe dzieła sztuki. To malownicze pejzaże i miejsca, które są jak tatuaże w moim sercu i pamięci.
• Ludzie i relacje Bezpośredni, pomocni i życzliwi. To uśmiech. To wypita kawa z nieznajomym w barze, to ludzkie historie, to swoboda i radość z obcowania z drugim człowiekiem. Uważność. To dwa buziaki na pożegnanie oznaczające, że już jesteśmy znajomymi.
• Zapachy Zapach kawy, zapach dojrzałych pomidorów, ziół… zapach ziemi spalonej słońcem… bogactwo zapachów…. Italia dla mnie to przede wszystkim stan umysłu. To umiejętność poznawania świata i siebie, dostrzegania i doświadczania, czerpania radości z pozornie drobnych i mało ważnych rzeczy. Dla tego kto raz, prawdziwie zasmakuje Włoch nic już nie będzie takie jak przedtem. Zapraszam do wspólnej podroży!
